Robben ratuje Chelsea, MU znowu wygrywa, kanonada “Kanonierów”

Piłkarze Manchesteru United otrząsnęli po zeszłotygodniowej porażce z West Ham United i znowu weszli na drogę zwycięstwa. Tym razem “Czerwone Diabły” wygrały wyjazdowe spotkanie z Aston Villa 3:0.
Manchester podtrzymał tym samym znakomitą passę, bowiem od 11 lat nie przegrał z graczami z Birmingham.

W meczu z Aston Villa cudownym trafieniem - z woleja z ponad 20 metrów tuż pod poprzeczkę - popisał się Paul Scholes. Dwa kolejne gole dołożył Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Co ciekawe mecz z ławki rezerwowych oglądał Wayne Rooney. Z tej samej perspektywy 90 minut spotkania śledził polski bramkarz MU Tomasz Kuszczak

Niewiele brakowało a znowu dystans do MU straciłaby Chelsea Londyn. Wprawdzie podopieczni Jose Mourinho prowadzili już 2:0 na wyjeździe z Wigan po golach Franka Lamparda i Salonona Kalou, ale potem dwa trafienia weterana Emile’a Heskey sprawiły, że serce portugalskiego szkoleniowca mistrzów Anglii zaczęło bić niebezpiecznie szybko. Trener “The Blues” miał tym bardziej do tego powody, że drugie trafienie dla Wigan były napastnik Liverpoolu uzyskał ze spalonego, czego sędzia-asystent nie raczył dostrzec. Kiedy wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami na przebojową akcję zakończoną przyziemnym strzałem zza linii 16 metrów zdecydował się Holender Arjen Robben, a bramkarz Wigan Chris Kirkland mógł się tylko przyglądać jak futbolówka wpada do jego bramki. W ekipie gospodarzy w meczowym składzie zabrakło Tomasza Cywki, który wrócił z wypożyczenia do Oldham City.

Trwa świetna passa Liverpoolu. “The Reds” wygrał na Anfield Road 2:0 z FC Watford i było to 7. kolejne spotkanie, w który podopieczni Rafy Beniteza nie stracili bramki. Ba, Liverpool jest niepokonany u siebie od 26 spotkań. Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział polski bramkarz Liverpoolu Jerzy Dudek.

Ostre strzelanie urządzili sobie na Emirates Stadium piłkarze Arsenalu Londyn. W sumie kibice w meczu z Blackburn Rovers obejrzeli aż osiem bramek, ale sześć z nich było autorstwa “Kanonierów”. Gospodarze wygrali 6:2.

Wyjazdowe zwycięstwo odniósł Bolton Wanderers, który ograł Manchester City 2:0, dzięki dwóm bramkom Francuza Nicolasa Anelki. W drużynie gości w składzie meczowym zabrakło miejsca dla trójki “polskich muszkieterów”: Błażeja Augustyna, Jarosława Fojuta i Przemysława Kazimierczaka.
onet.pl

Napisz pierwszy komentarz.

Odpowiedź

Musisz być zalogowany aby komentować.