Włochy: wspaniały rekord Interu, grad goli!
Wyrównany rekord Interu Mediolan w ilości kolejnych zwycięstw przyćmił wszystkie inne wydarzenia 18. kolejki włoskiej Serie A. “Niebiesko-czarni” pokonali przed własną publicznością Atalantę Bergamo 2:1 i odnieśli 11. zwycięstwo z rzędu.
Inter Mediolan wyrównał w sobotę należący do AS Romy rekord 11 kolejnych zwycięstw we włoskiej ekstraklasie piłkarskiej.
“Niebiesko-czarni” będą musieli czekać trzy tygodnie na następne spotkanie w Serie A i okazję do odniesienia 12 zwycięstwa z rzędu. 14 stycznia Inter gra z Torino.Zwycięstwo nie przyszło jednak mistrzom Włoch łatwo. Do przerwy przegrywali bowiem 0:1. Po zmianie stron gospodarze strzelili jednak dwa gole. Najpierw do bramki Atalanty trafił Brazylijczyk Adriano, a następnie piłkarzy Interu wyręczył Simone Loria, który pokonał własnego bramkarza.
Piłkarze Serie A sprawili chyba kibicom prezent pod choinkę, bowiem w 10 spotkaniach padły aż 34 bramki. Najwięcej (6) na Sycylii, gdzie beniaminek rozgrywek, Catania Calcio, pokonał 4:2 Sampdorię Genua. Była to pierwsza wygrana Sycylijczyków nad Sampdorią od 41 lat. Hat-trickiem w tym meczu popisał się Gionatha Spinesi.
Wysoką wygraną zanotowała także Fiorentina, która z bagażem czterech bramek odprawiła Messinę. Dla tej ostatniej był to już 19. mecz wyjazdowy z rzędu bez wygranej.
Wydaje się, że właściwy rytm zaczyna odzyskiwać AC Milan. “Rossoneri” wygrali bowiem aż 3:0 na wyjeździe z Udinese Calcio, a o piękną bramkę postarał się Alberto Gilardino.
Siedmiopunktowy dystans do Interu utrzymuje AS Roma. Rzymianie wygrali przed własną publicznością 2:0 z Cagliari Calcio.
Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie zanotowali piłkarze Ascoli Calcio. Stało się to kosztem Chievo Werona. Ascoli wygrało 3:0, strzelając wszystkie bramki w pierwszych 37 minutach meczu. W drużynie Chievo mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Kamil Kosowski. Polak wszedł jednak po przerwie i zaliczył kolejne 45 minut w Serie A.
Inny “polski” zespół AC Siena zremisował na własnym obiekcie 1:1 z trzecim w tabeli US Palermo. W ekipie gospodarzy próżno było szukać w meczowym składzie Marcina Siedlarza
onet.pl
