Świderski: na pewno nie zrezygnuję z kadry


(fot. fivb)


Mariusz Wlazły chce zrezygnować z gry w reprezentacji, jeśli zostanie powołany do gry w Lidze Światowej. Powtarza to w wywiadach prasowych. “Cóż, to jego decyzja. Ja na pewno z kadry nie zrezygnuję” - mówi DZIENNIKOWI Sebastian Świderski, jeden z liderów kadry siatkarzy.

Świderski młodszego kolegi nie potępia: “Mariusz ma słynne już problemy zdrowotne, kłopoty z łapiącymi go w chwilach większego wysiłku skurczami. Może nie czuć się na siłach, grać przez cały sezon. Ja z kadry nie zrezygnuję. Nie odpuszczę tego, na co tyle lat pracowaliśmy. Świderski, grający w lidze włoskiej, uważanej za najsilniejszą i najbardziej wyniszczającą organizm, też ma prawo być zmęczony. Do kadry powoływany jest od prawie 10 lat. Wakacji praktycznie nie miewa. Na dodatek intensywność grania w Italii jest większa niż w Polsce” - dodaje.

Reprezentacja siatkarzy nigdy nie miała problemu z rezygnacjami. Ze względów zdrowotnych o przerwy prosili m.in. Paweł Papke i Dawid Murek, ale szybko znajdowali się ich zastępcy. Teraz, nikt poza Wlazłym nawet nie myśli o wzięciu sobie wolnego, bo mogłoby to grozić utratą miejsca w kadrze na sierpniowe mistrzostwa Europy. A co za tym idzie - utratą szansy zdobycia kolejnego, wymarzonego medalu. wp.pl